| ![]() |
W pewnym wiejskim gospodarstwie
Były piękne gąski białe,
Które dumnie wciąż chodziły
I gęgały przez dnie całe.
Nad staw obok, gdzie mieszkały
Przyleciały inne, szare.
Dziki gęsior chciałby z białą
Narzeczeńską stworzyć parę.
Gęsior szary się na gąskę
Śliczną, białą przypatrywał.
Opowiadał jej o krajach,
W których zimą zwykle bywał.
A gąseczkę ta opowieść
Bardzo interesowała
I nabrała już ochoty.
Razem z nim by poleciała.
Smutno troszkę dla niej było,
Że tu musi być na stałe,
Bo na tak daleką podróż
Jej skrzydełka są za małe.
Szary gęsior nie miał w planie
Zimą na wsi tu pozostać,
Gdyż w naturze jego życie
Ma zupełnie inną postać.
Gąski białe z przybyszami
Bardzo się zaprzyjaźniły.
Szkoda tylko, że tak krótko
Wszystkie razem tutaj były.
Elzbieta Jones
Copyright : 2004 by Elzbieta H.Jones TXU 1-185-595 ;TXu 1-611-669 Copyright:: 2008.
/wykorzystywanie i powielanie wierszy bez zgody zastrzeżone/
| « poprzednia | następna » |
|---|









